Na czele stawki zaskoczenia! O fotel lidera walczy zabrzański Górnik i wracająca po przerwie Wisła Płock
Runda zimowa obfitowała w szereg zaskoczeń, który u niejednego fana piłki nożnej wywołał zawrót głowy. Na fotelu lidera zasiadła powracająca po długiej nieobecności Wisła Płock z dorobkiem 30 punktów. Beniaminek w trakcie 18 kolejek przegrał zaledwie 2 razy - z Arką Gdynia i Jagiellonią Białystok. Niebiesko-biali mają na swoim koncie aż 9 remisów, co szczególnie było ich domeną w końcówce rundy. W każdym z 5 ostatnich spotkań piłkarze z Płocka dzielili się punktami z rywalami, strzelając po jednej bramce, bądź nie zdobywając ich wcale. W trakcie jesieni zanotowali również kilka interesujących zwycięstw, pokonując Rakowa Częstochowa, Legię Warszawę, czy Pogoń Szczecin.
Tuż pod wspomnianą Wisłą uplasował się Górnik Zabrze, który również zdobył 30 punktów, notując jednak słabszy bilans bramkowy. Dla Trójkolorowych szczególnie bolesny był finisz rundy jesiennej, w trakcie którego wygrali jedynie jeden mecz (wysokim wynikiem 5:1 pokonali Arkę Gdynia), przegrywając 2:0 z Zagłębiem Lubin oraz wysokimi wynikami z Radomiakiem (4:0) oraz Lechią Gdańsk (5:2). W bezpośrednim starciu z górującą nad nimi Wisłą Płock zanotowali remis, dzieląc punkty. Pomimo trudnej końcówki, zabrzanie mogą czuć zadowolenie na myśl o swoich wysokich zwycięstwach. Oprócz wspomnianej wyżej dominacji nad Arką, pokonali 0:3 Pogoń Szczecin, 3:0 GKS Katowice, czy 3:1 Legię Warszawa. Nagły spadek formy może być zaledwie etapem przejściowym, choć warto zauważyć, że cała czołówka Ekstraklasy ma na swoim koncie niezrozumiałe porażki i remisy, psujące ich punktowy dorobek.
Walka o ostatnie miejsce podium - Jagiellonia i Raków
Ostatnie miejsce na podium zajęła walcząca w LKE Jagiellonia Białystok. Jak każda drużyna w czołówce tabeli miała ona swoje problemy w ostatnich 5 meczach. Musiała uznać wyższość Rakowa Częstochowa, oraz Bruk-Betu Termalica. Zremisowała z Zagłębiem Lubin oraz Motorem Lublin, pokonując jedynie Pogoń Szczecin. W swoim dorobku jednak Jagiellonia pewnie wygrywała z Arką Gdynia 4:0 oraz Koroną Kielce 3:1, dodatkowo regularnie występując w Lidze Konferencji. Ponadto Jagiellonia wciąż czeka na rozegranie zaległego meczu z GKSem Katowice, który przy jej dorobku punktowym (29 pkt) może dać jej samodzielne miejsce lidera.
Warto również wspomnieć o zajmującym 4. miejsce Rakowie Częstochowa. Drużyna także ma 29 punktów na swoim koncie, zaliczając nieudany start w rozgrywkach. Ostatnie 5 spotkań to dla Rakowa jednak 3 zwycięstwa i 2 porażki. Raków również występuje w LKE, rywalizując o bezpośredni awans do rundy pucharowej. Choć piłkarze z Częstochowy złapali formę, czeka na nich duże wyzwanie. Zarząd klubu musi znaleźć następcę Marka Papszuna, który tuż po zakończeniu rundy Ligi Konferencji pożegna się z klubem.
Strefa spadkowa a w niej... Legia Warszawa?
Strefa spadkowa polskiej Ekstraklasy to miejsca 16-18. Na ostatnim miejscu z dorobkiem 19 punktów znajduje się beniaminek sezonu - Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Drużyna z niedużej wsi liczącej ok. 750 mieszkańców boleśnie weszła w tegoroczne rozgrywki i pomimo ogromnej niespodzianki i zwycięstwa w inauguracyjnym meczu 0:4 z Jagiellonią Białystok ( oraz wygranej dwie kolejki później 1:0 z Górnikiem) nie potrafiła znaleźć odpowiedniego sposobu na odniesienie piłkarskiego sukcesu. W obecnym sezonie zanotowała 5 zwycięstw - 2 na początku i... 3 na końcu rundy. Termalica w ostatniej kolejce ponownie mierzyła się z Jagiellonią i ponownie - choć skromniej - zwyciężyła 2:1. Dodatkowo pokonała Arkę Gdynia 2:0 oraz Legię Warszawa 1:2. Fani drużyny z Niecieczy zadają sobie obecnie jedno pytanie - czy forma ich ukochanego klubu utrzyma się po powrocie rozgrywek?
16. miejsce w lidze z dorobkiem 20 punktów zajmuje GKS Katowice. Klub, który niedawno przeniósł się na swój nowy stadion, nie potrafi odnaleźć formy w tegorocznych rozgrywkach. 6 zwycięstw, 2 remisy i 9 porażek - to aktualny bilans meczowy katowiczan. Warto znów podkreślić, że połowa z ich zwycięstw wydarzyła się w ostatnich 5 meczach, w których pokonali oni Pogoń Szczecin, Termalicę oraz Koronę Kielce.
Największym zaskoczeniem sezonu jest jednak ligowa pozycja Legii Warszawa. Wojskowi od dłuższego czasu nie potrafią wrócić do formy, przegrywając aż 7 spotkań w ciągu 18 kolejek. Zwycięsko wychodzili zaledwie 4 razy, dokładając do tego bilansu 7 remisów. Na domiar złego w stolicy Polski były problemy z obsadą trenerską. Edward Iordanescu został zwolniony pod koniec października. Wcześniej szkoleniowiec sam chciał podać się do dymisji jednak do niej nie doszło. Wszystko wskazuje na to, że nowym trenerem zostanie Marek Papszun, który otwarcie przyznał na jednej z konferencji prasowych, że chce poprowadzić warszawiaków. Czy Marek Papszun odmieni oblicze Legii? Dowiemy się już w przyszłym roku.
Warto w tym miejscu podkreślić, że w obecnym sezonie różnica punktowa między drużynami jest naprawdę niewielka. Między liderem stawki, a drużyną zamykającą tabelę jest zaledwie 11 punktów przewagi! Wiele drużyn objęło swoje pozycje za sprawą lepszego bilansu bramek, zatem runda wiosenna będzie dla wszystkich okazją do zaprezentowania pełni swoich możliwości i walki o założone cele.
A jak w Betclic 1. Lidze?
Ciekawie prezentuje się również tabela Betclic 1. Ligi. Absolutnym liderem stawki jest Wisła Kraków, która po 19 kolejkach ma aż 43 punkty! Interesująco wygląda sytuacja drużyn zajmujących lokaty 2-10, zatem kolejno Polonii Bytom, Pogoni Grodzisk Mazowiecki, Chrobrego Głogów, Stali Rzeszów, Wieczystej Kraków, Śląska Wrocław, Ruchu Chorzów, Polonii Warszawa i Miedzi Legnica. Między wiceliderem stawki, a drużyną na 10 miejscu są zaledwie 4 punkty różnicy! Rywalizacja w lidze może po przerwie nabrać tempa, ponieważ każda z wyżej wymienionych drużyn walczyć będzie o upragniony awans do Ekstraklasy, który otrzymają jedynie trzy najlepsze drużyny z całej stawki.
Kolejna odsłona Ekstraklasy już pod koniec stycznia!
Ekstraklasa i Betclic. 1 Liga powrócą już w nowym roku. Aktualnie piłkarze i sztaby trenerskie mają czas na odpoczynek i wdrażanie potrzebnych zmian. Choć tempo w obu ligach jest inne, czekają nas jeszcze ogromne emocje i wyścig głodnych sukcesu klubów po najwyższe laury!