Bednarek i Kiwior zawładnęli portugalską piłką! Niedawno dołączył do nich 17-letni Oskar Pietuszewski
"Modę" na FC Porto zapoczątkował Jan Bednarek. Polski stoper przeniósł się do Portugalii w 2025 roku. Wychowanek Lecha Poznań przez niespełna 9 lat występował na angielskich drużynach, tworząc formację defensywną Southamptonu oraz Aston Villi. W wielu momentach dał poznać się ze swojej najlepszej strony, jednak jego końcowe występy pozostawiały trenerom wiele do życzenia. W pierwszym angielskim klubie występował w latach 2017-2025, epizod w Aston Villi przypadł zaś w latach 2022-2023, kiedy to został odesłany na wypożyczenie. Bednarek miał wówczas odnaleźć formę, jednak nie potrafił przebić się do pierwszego składu. Do FC Porto trafił latem 2025 roku za 7.5 mln euro i od razu zajął miejsce w pierwszym składzie. W Portugalii Bednarek zaczął emanować pewnością siebie, stając się filarem defensywy.
Jesienią tego samego roku do klubu dołączył drugi polski obrońca - Jakub Kiwior. Wychowanek GKSu Tychy oraz Anderlechtu został wypożyczony na rok z angielskiego Arsenalu, gdzie nie mógłby liczyć na regularne występy. Wraz z Bednarkiem stworzyli duet, który stał się postrachem wśród napastników ligowych rywali. FC Porto w składzie z Polakami zajmuje fotel lidera, przegrywając zaledwie jeden mecz. Imponująca jest statystyka straconych goli - do drużynowej bramki trafiono zaledwie 7 razy! Bednarek i Kiwior stworzyli jedną z najszczelniejszych defensyw spośród wszystkich drużyn. Dla porównania w zeszłym sezonie Porto straciło 30 goli. Jeżeli forma Polaków utrzyma się na tak wysokim poziomie, wynik ten może zostać pobity nawet o połowę!
W styczniu 2026 roku sportowe media zadrżały. Bohaterem kolejnego polskiego transferu do drużyny z Półwyspu Iberyjskiego stał się 17-letni Oskar Pietuszewski. Występujący do tej pory w Jagielloni Białystok utalentowany pomocnik, dołączył do lidera za 10 mln euro. Aktualnie ma na swoim koncie 3 występy w portugalskiej lidze, pokazując wolę walki i zaangażowanie. Ze względu na niewielkie doświadczenie, Pietuszewski dostaje szanse na występy z ławki, klub nie zdecydował się również na jego powołanie do kadry na Ligę Europy.
Polskie trio w Portugalii robi furorę. Ostatni raz kiedy polscy kibice mogli cieszyć się podobnym zjawiskiem na tak wysokim poziomie, miał miejsce w czasach "Polskiego Dortmundu".
Polski Dortmund - Piszczek, Błaszczykowski i Lewandowski znakiem rozpoznawczym BVB!
Legendarnym okresem dla polskiej piłki nożnej były czasy tzw. Polskiego Dortmundu. Polacy w BVB zaznaczyli swoją pozycję w każdym miejscu na boisku - w formacji defensywnej królowała legenda drużyny Łukasz Piszczek, na skrzydle obecny był Jakub Błaszczykowski, a w ataku błyszczał Robert Lewandowski. Jako pierwszy w Borussi pojawił się Kuba, grając w żółto-czarnym trykocie w latach 2007-2016. Z kolei najdłużej na Signal Iduna Park występował Piszczek w latach 2010-2021. Robert Lewandowski spędził najmniej czasu z wyżej wymienionych Polaków, reprezentując BVB w latach 2010-2014.
Jako polskie trio piłkarze podnieśli cztery trofea. Dwukrotnie stawali się Mistrzami Niemiec w sezonach 2010/11 oraz 2011/12. W 2012 roku zwyciężyli również w rywalizacji o Puchar Niemiec, a rok później dopełnili wspólną gablotę Superpucharem Niemiec. W 2013 roku byli także częścią legendarnego sezonu BVB w Lidze Mistrzów. Przechodząc jak burza przez fazę pucharową (gdzie m.in w półfinale padły ikoniczne 4 bramki Lewandowskiego przeciwko Realowi Madryt), wystąpili w niemieckim finale z Bayernem Monachium. Niestety ostatni występ Polskiego Dortmundu zakończył się porażką 2:1.
Feyenoord uznawany jest za klub polsko-holenderski
Feyenoord to klub, w którym Polacy niejednokrotnie stanowili o sile drużyny. W latach 90. XX wieku w holenderskiej kadrze znajdowali się jednocześnie Jerzy Dudek, Tomasz Iwan oraz Marek Saganowski. Co prawda ten ostatni zaledwie przez sezon, będąc na wypożyczeniu w Holandii z ŁKSu Łódź, natomiast w kwestii Feyenoordu interesująca jest liczba Polaków, którzy przewinęli się przez drużynę.
W ostatnim sezonie Jerzego Dudka w klubie znajdowało się aż 4 Polaków! Obok wspomnianego bramkarza, trykot zakładali Tomasz Rząsa, Zbigniew Małkowski oraz klubowy wychowanek - Euzebiusz Smolarek. W rodzinie Smolarków drużyna była bardzo dobrze znana - Włodzimierz Smolarek również występował na holenderskich boiskach. Jego przygoda trwała przez dwa sezony w latach 1988-1990. Polskiej historii dopełnia również Henryk Bolesta, Michał Janota, Sebastian Szymański oraz Jakub Moder. Ten ostatni jest aktualnym zawodnikiem drużyny. Choć przez liczne kontuzje nie może włączyć się do regularnej gry, holenderscy kibice byli zachwyceni jego umiejętnościami, które zdążył zaprezentować.
Polskie kolonie
Polskie kolonie zapisywały się w pamięci - nawet jeśli nie klubów - to z pewnością biało-czerwonych kibiców. Drużyna FC Porto z pewnością skorzysta na obecności naszych rodzimych piłkarzy, którzy zaczynają odgrywać w niej pierwsze skrzypce!
źródło fot. Wikimedia Commons, Werner100359, lic CC BY 4.0