Awans Polek na Euro 2025, czyli kręta droga w eliminacjach i wygrana w barażach
Polki występowały w Grupie 4 Dywizji A. Ich rywalkami okazały się Niemki, Islandki oraz Austriaczki. Przed Polkami stało nie lada wyzwanie sześciu spotkań - po dwa z każdą reprezentacją. Choć biało-czerwone robiły wszystko, aby dostać się na turniej, eliminacje były dla nich bezlitosne. W żadnym ze spotkań nie zdołały urwać punktów przeciwniczkom, zajmując po ostatniej kolejce ostatnie miejsce w grupie. Optymizmem nie napawał także bilans bramkowy Polek, które traciły wyjątkowo dużo bramek, notując 17 straconych goli, co było najwyższym wynikiem w całej dywizji A, strzelając dodatkowo zaledwie 4 bramki. Rezultaty poszczególnych spotkań prezentowały się następująco:
- Islandia - Polska 3:0
- Polska - Austria 1:3
- Niemcy - Polska 4:1
- Polska - Niemcy 1:3
- Austria - Polska 3:1
- Polska - Islandia 0:1
Sześć porażek, z każdym rywalem w grupie skutkowało ostatnim miejscem, które jednak ( z tytułu grania w najwyższej dywizji) wciąż dawało możliwość awansu do turnieju. Na Polki czekał zatem występ w barażach, a od prezentowanej formy zależała najbliższa przyszłość kobiecej kadry narodowej. Rywalkami w pierwszym meczu okazały się Rumunki, które w eliminacjach wygrały grupę Dywizji C. Biało-Czerwone pewnie rozprawiły się z przeciwniczkami, wygrywając pierwszy domowy mecz 2:1 i nie zostawiając złudzeń w rewanżu poprzez zwycięski wynik 1:4. Awans do 2. rundy nie zwiastował jednak łatwego zadania - przeciwniczkami Polek okazały się Austriaczki, które dwukrotnie pokonały naszą drużynę narodową, podczas zmagań grupowych. Ewa Pajor i spółka startowały z pozycji "underdoga", nie będąc faworytkami do ostatecznego sukcesu. Jak się finalnie okazało, Polki odrobiły wcześniejsze lekcje. Po dwóch wyrównanych spotkaniach, zyskały awans na Euro pokonując Austriaczki dwukrotnie wynikiem 1:0. Wyczyn piłkarek był pierwszym historycznym zakwalifikowaniem się kobiecej kadry Polski na międzynarodowe mistrzostwa.
Euro Kobiet 2025 - trudny początek turnieju
Pierwsze ME były dla drużyny prowadzonej przez Ninę Patalon prawdziwym testem piłkarskiej formy. Polki nie były pretendentkami do awansu z grupy, drużyny przeciwniczek były z kolei oczywistymi faworytkami. Zarówno Dunki, jak i faworytki całego turnieju - Niemki awansowały na turniej bezpośrednio. Szwedki musiały rywalizować w barażach, jednak również były w lepszej dyspozycji niż polskie piłkarki.
Meczem otwarcia dla Polek było spotkanie z Niemkami, które absolutnie zdominowały kadrę biało-czerwonych. Spotkanie prowadzone było pod dyktando naszych przeciwniczek, które o wiele dłużej potrafiły utrzymać się przy piłce, tworząc wiele sytuacji do oddania strzału. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 na korzyść kadry Niemiec, po trafieniach Jule Brand oraz Lei Schueller. Choć porażka w pierwszym spotkaniu mogła postawić drużynę w trudnej sytuacji, Polki utrzymywały wysokie morale w szatni, zachowując optymizm przed kolejnymi spotkaniami.
Historyczny i spełniający dziecięce marzenia pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy! Dałyśmy z siebie wszystko, chociaż wynik nie jest taki, jaki chciałyśmy. Przed Nami kolejny mecz we wtorek! Walczymy dalej z pełnym zaangażowaniem i determinacją! Dziękujemy kibicom za wsparcie i niesamowitą energię, którą stworzyliście na stadionie! Razem tworzymy historię! - napisała na swoim profilu w serwisie instagram Ewa Pajor.
Mecz ze Szwedkami - spotkanie "o wszystko"
Dobrze znanym i "lubianym" powiedzeniem polskich kibiców w kontekście występów kadry w fazie grupowej jest "Mecz o wszystko". W tegorocznym spotkaniu decydującym o szansach na wyjście z grupy rywalkami były Szwedki. Mecz rozpoczął się w szybkim tempie, narzuconym przez rywalki biało-czerwonych i choć te starały się budować składne akcje, często będąc w posiadaniu piłki, to jednak widoczna była znaczna różnica klas. Mecz zakończył się wynikiem 0:3 po bramkach Stiny Blackstenius, Kosovare Asllani oraz Liny Hurtig. Porażka w drugim meczu oznaczała, że Polki straciły matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej.
Pierwsze historyczne zwycięstwo Polek na Euro!
Ostatnim meczem było spotkanie z Dunkami. Dania, podobnie jak nasza reprezentacja straciła matematyczne szanse na awans już po drugiej kolejce, zatem obie drużyny walczyły o przysłowiowy honor, dla Polek jednak ewentualne zwycięstwo byłoby historycznym sukcesem. Z tą myślą kadra narodowa musiała również wejść w ostatni mecz, ponieważ już po 13 minutach piłkę do siatki skierowała Natalia Padilla-Bidas, otwierając wynik spotkania i na zawsze zapisując się w historii kobiecej piłki, jako pierwsza strzelczyni bramki na ME. Na kolejne trafienie nie trzeba było długo czekać - po 7 minutach prowadzenie podwyższyła kapitanka reprezentacji Ewa Pajor. Polki pewnie prowadziły spotkanie, przebudzenie ich rywalek nastąpiło dopiero w drugiej połowie. Bramkę na 2:1 strzeliła Janni Thomsen, Polki jednak nie zamierzając oddać prowadzenia, ponownie podwyższyły rezultat, za sprawą trafienia Martyny Wiankowskiej. Dunki w 83. minucie zdołały złapać kontakt, dzięki bramce Signe Bruun, jednak było to ostatnie trafienie w tym meczu, zakończonym wynikiem 3:2. Pierwszy historyczny sukces Polek, poskutkował zajęciem 3. miejsca w grupie. Spotkanie było również najlepszym pokazem umiejętności naszych piłkarek na tegorocznym Euro.
Kobieca piłka w Polsce - pierwsze wielkoturniejowe doświadczenie
Pierwszy duży turniej naszych piłkarek za nami. Aktualnie nasuwa się pytanie co dalej z kobiecą piłką nożną w naszym kraju? Słaba dyspozycja w el. Mistrzostw Europy poskutkowała spadkiem z Dywizji A, dobre występy w Lidze Narodów natomiast (m.in zwyciestwo 4:0 z Irlandią Północną) pozwoliły na szybki powrót do najwyższej klasy. Polki z pewnością rozbudziły swój apetyt na kolejne zwycięstwa i awanse. Ich występ na Euro, choć niezgrabny, przeszedł do historii. Piłkarki tworzące obecną kadrę z pewnością nie zamierzają osiąść na laurach, chcąc notować występy równie dobre jak ten z Danią. Sympatykom kobiecego futbolu i polskiego sportu zostało trzymać kciuki za drużynę narodową, która w 2025 roku zaznaczyła swój ślad na murawach Mistrzostw Europy.